Jeszcze nawet wakacje się nie zaczęły, a ja już zaczynam się nudzić. ;) Postanowiłam więc dzisiaj pobawić się funkcjami Photoshopa C S6, którego wczoraj ściągnęłam w wersji testowej tylko na 30 dni (na kupno oprogramowania niestety mnie nie stać :P). To była moja pierwsza styczność z tym programem, więc efekty nie powalają.
Musiałam mieć też jakieś fotografie, na których mogłabym pracować. Zdecydowałam, że będą to krzewy i kwiaty z mojego ogrodu. Aż same się wprost prosiły, by im zrobić zdjęcia. ;)
Stara wierzba rosnąca jakieś 20 metrów od domu. Kiedyś była naprawdę piękna, ale z roku na rok coraz bardziej usycha i ma mniej gałęzi.
O, tu jest jej kawałek. :P
Mieszkam w ostatnim domu w bocznej uliczce, a ta droga prowadzi już tylko na pola. ;)
Sad. Babcia opowiadała, że za czasów niemieckich drzew owocowych było o wiele więcej i rosły one w porządku geometrycznym.
Staw, który znajduje się obok tej wielkiej brzozy. Też tylko 20 metrów od domu. ;)
Te zdjęcie średnio mi wyszło, bo za mocno je rozświetliłam.
Żabcia :)
Białe piwonie...
...i różowe. Przy tym zdjęciu akurat prawie nic nie majstrowałam; lekko tylko nasyciłam kolory.
No, nazwy tych kwiatów to ja już nie znam. :P













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz