wtorek, 20 grudnia 2011

Prasa

Moimi ulubionymi gazetami są Newsweek i InStyle. Newsweek czytam niezmiennie od 4 lat, zaś InStyle od 2 lat. Wcześniej czytałam jeszcze Dziewczynę, którą prenumerowałam dobre kilka lat, ale później przestałam, bo cena sukcesywnie wzrastała, a jakość szła w dół.

Newsweek lubię za to, że jest bezstronny. Owszem, da się wyczuć lekki skręt ku PO, ale w swoich artykułach krytykują wszystkie opcje polityczne. Robią to w sposób rzetelny, nieprzekłamany i ciekawy dla niezbyt niezainteresowanego polityką człowieka. ;) Oprócz rubryki Polityka, są jeszcze inne takie jak: Polska, Biznes, Świat... Każdy jest na swój sposób warty przeczytania. ;)



InStyle lubię trochę mniej, niemniej jednak również jest warty czytania. ;) Redaktorki z góry założyły, że głównymi odbiorcami gazety są panie pracujące w biurze i to właśnie im poświęcają strony z zestawami ubrań. Są jednak wywiady, ciekawe sesje, inne rubryki dzięki którym ten miesięcznik nie jest taki zły. ;)



Koszula w kratę

Oj, ale długo tu mnie nie było. ;) Jak zwykle założyłam bloga, napisałam dwie notki i odechciało mi się blogowanie. Teraz naszła mi ochota przed spaniem na pisanie. ;)


Na pewno każdy słyszał o hipsterach. Cóż, ja do do nich nie należę, ale podoba mi się ich styl bycia, ubierania. Szczególnie upodobałam sobie flanelową koszulę. Swojej jeszcze nie mam. Szukałam chyba w każdej możliwej sieciówce, ale nic nie znalazłam, bo albo koszula była za brzydka, a jak już ładna, to droga. Nie na moja kieszeń. ;) Poszukiwania nadal trwają. 


PS Przy okazji chciałabym jeszcze wspomnieć o czarnych jeansach. W końcu znalazłam idealne! ;) Szkoda tylko, że ich nie kupię - kosztują  50 euro (marki Cheap Monday). Ach, marzenia to nic złego! ;))






Zestaw, który bardzo chętnie założyłabym do szkoły. ;)

niedziela, 15 maja 2011

Książki

Jeszcze tylko nieco ponad miesiąc do wakacji. ;) Moje w tym roku zapowiadają się bardzo nudno, bo nigdzie się nie wybieram i całe przesiedzę w domu. Zamierzam wtedy po raz kolejny przeczytać  "Zmierzch" (nie wiem, co mnie w tych książkach pociąga, na pewno nie popularność, bo polubiłam je, zanim pojawiły się ich adaptacje). Haha, wszyscy krytycy mówią, że ta saga to gniot ze względu na jej kwiecisty język i marysuizm. A mi właśnie miedzy innymi podoba się ta książka. ;)
Obecnie czytam "Wampiry z Morganville". Saga może nie jest aż tak dobra jak "Zmierzch", ale też wciągająca. To są jedyne książki (no, może jeszcze "Akademia wampirów" ;)) o wampirach, które mi się podobają. A jak nie o wampirach, to o innych monstrach. A jest ich wiele. Za wiele. :/ Skończę tylko czytać tą serię i zabieram się za "realniejsze" książki. Może "Buszujący w zbożu"? ;)




sobota, 14 maja 2011

Prolog

Założyłam tego bloga z nadzieją na prowadzenie go dłużej niż tydzień. Nie wiem jednak, czy nie zwycięży moje lenistwo. ;) Hm, ciągle się zastanawiam jakiego typu ten blog miałby być. Na początku zakładałam, że tylko o modzie, jednak na samym tylko bloggerze jest ich już mnóstwo, więc rozszerzę tematykę, tym bardziej, iż na co dzień nie ubieram się jakoś oryginalnie, tylko przeciętnie, bo prostu mi się nie chce. ;)