Jeszcze tylko nieco ponad miesiąc do wakacji. ;) Moje w tym roku zapowiadają się bardzo nudno, bo nigdzie się nie wybieram i całe przesiedzę w domu. Zamierzam wtedy po raz kolejny przeczytać "Zmierzch" (nie wiem, co mnie w tych książkach pociąga, na pewno nie popularność, bo polubiłam je, zanim pojawiły się ich adaptacje). Haha, wszyscy krytycy mówią, że ta saga to gniot ze względu na jej kwiecisty język i marysuizm. A mi właśnie miedzy innymi podoba się ta książka. ;)
Obecnie czytam "Wampiry z Morganville". Saga może nie jest aż tak dobra jak "Zmierzch", ale też wciągająca. To są jedyne książki (no, może jeszcze "Akademia wampirów" ;)) o wampirach, które mi się podobają. A jak nie o wampirach, to o innych monstrach. A jest ich wiele. Za wiele. :/ Skończę tylko czytać tą serię i zabieram się za "realniejsze" książki. Może "Buszujący w zbożu"? ;)
Obecnie czytam "Wampiry z Morganville". Saga może nie jest aż tak dobra jak "Zmierzch", ale też wciągająca. To są jedyne książki (no, może jeszcze "Akademia wampirów" ;)) o wampirach, które mi się podobają. A jak nie o wampirach, to o innych monstrach. A jest ich wiele. Za wiele. :/ Skończę tylko czytać tą serię i zabieram się za "realniejsze" książki. Może "Buszujący w zbożu"? ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz